Konkurs edukacyjny "Kosmiczna ekonomia" - wyniki

Strona główna » Konkurs edukacyjny "Kosmiczna ekonomia" - wyniki

Dominik Jędrzejowski

Wczoraj na dachu naszego uniwersytetu wylądował Ekosmoś. Bardzo mnie to zainteresowało, ponieważ zawsze marzyłem o tym, aby spotkać kosmitę. Szybko wybiegłem na górę, by go znaleźć. Przedstawiliśmy się, a potem rozmowa sama się potoczyła.

1– Skąd Ty się wziąłeś u nas na dachu? – zapytałem.


2 – Przyleciałem z Jowisza, by zobaczyć jak żyje się Wam na Ziemi. Niestety zatankowałem zbyt mało paliwa i teraz nie mogę wrócić do domu. Czy nie wiesz, jak mógłbym je zdobyć? – zapytał Ekosmoś.

Bardzo chciałem mu pomóc. Długo się zastanawiałem… W końcu postanowiłem wytłumaczyć mu co może zrobić, żeby zdobyć paliwo. Przyszły mi do głowy trzy sposoby:


1 – Tak naprawdę, żeby cokolwiek zdobyć na Ziemi można to kupić, dostać w zamian za coś lub wymienić za inną rzecz. – powiedziałem.

2 – A co to znaczy „kupić”? – spytał mój nowy przyjaciel.


1 – Kupowanie to wymiana pieniędzy na inne rzeczy – odpowiedziałem.


2 – A czym są „pieniądze”? – pytał dalej.


1 – Pieniądze to taki wartościowy papier, za który możesz dostać to, co jest Ci potrzebne, np. paliwo.


2 – A w jaki sposób można otrzymać pieniądze?


1 – Żeby je zdobyć, możesz pracować, czyli wykonywać jakieś czynności, za które otrzymasz zapłatę. Możesz też coś sprzedać, czyli wymienić jakąś rzecz na pieniądze. Możesz wreszcie inwestować, czyli zwiększać ilość posiadanych pieniędzy.

Bardzo mi się przyglądał, kiedy mu to wszystko tłumaczyłem, ale po chwili udało mu się to pojąć.

TO BE CONTINUED…

 

Następnego ranka wraz z Ekosmosiem wzięliśmy się do pracy. Najpierw wymyślaliśmy jak mógłby pracować. Po chwili zawołałem:

1 – Już mam! Mógłbyś być PRELEGENTEM, czyli występować na różnych spotkaniach czy konferencjach i nauczać ludzi o kosmosie. Byłby to dla ciebie świetny zawód, ponieważ przyleciałeś z innej planety i wiesz o nim prawie wszystko. Na pewno N.A.S.A. zapłaciłaby dużo pieniędzy za możliwość poznania cię, a jeszcze więcej, gdyby mogli z tobą porozmawiać.

Urządziliśmy więc kilka wykładów i konferencji, z których uzbieraliśmy pokaźną sumkę.


2 – Czy to wystarczy do zdobycia odpowiedniej ilości paliwa? – zapytał mój nowy przyjaciel.


1 – Nie, lecz mam jeszcze inne pomysły – odpowiedziałem.


2 – Tak, a jakie? – dopytywał Ekosmoś.


1 – Gdybyś SPRZEDAŁ WYNALAZKI, które ze sobą przywiozłeś, zarobiłbyś krocie – powiedziałem.


2 – Naprawdę? – dziwił się kosmita.


Zaczęliśmy wystawiać je na różnych aukcjach internetowych. Rozchodziły się za coraz to wyższe ceny. Najdroższą rzecz kupił rosyjski miliarder za 1 000 000 euro. Pieniędzy było coraz więcej, ale ciągle za mało, bowiem pojazd kosmity był zasilany drogim Uranem.


2 – Masz jeszcze jakiś pomysł Dominiku? – spytał przybysz.


1 – Tak. Powinieneś zostać WYKŁADOWCĄ KOSMOLOGII. Kilkakrotnie przewyższałbyś wiedzą innych nauczycieli. Myślę, że to wspaniały pomysł. Da ci nie tylko pieniądze, ale też dużo satysfakcji.

Od tej pory Ekosmoś uczył studentów o kosmosie i nowych nanotechnologiach.

TO BE CONTINUED…

 

Wpadłem na pomysł, że oprócz pracy moglibyśmy zainwestować pieniądze na rynku kapitałowym. Od razu powiedziałem o tym Ekosmosiowi i rozwinąłem swą myśl:

1 – Powinniśmy kupować i sprzedawać akcje i obligacje. – powiedziałem.


2 – Co to są te „akcje i obligacje”? – zapytał kosmita.


1 – To są takie wyjątkowe papiery. Kupując je, kupujemy część spółki – odparłem i ciągnąłem dalej. Mógłbyś kupować akcje spółek zajmujących się nowymi technologiami i jednocześnie pozwolić im korzystać z technologii, które przywiozłeś. Wtedy te firmy, a tym samym Ty, zarobilibyście dużo więcej.

2– Więc do dzieła. – powiedział Ekosmoś.



Ale pomysły w mojej głowie się jeszcze nie skończyły, więc opowiadałem mu dalej:


1 – Powinieneś też założyć lokaty w banku, na które włożyłbyś część pieniędzy.


2– A co to da? – zdziwiony zapytał mój nowy przyjaciel.


1 – Dzięki temu Twoje zyski się pomnożą, czyli będziesz miał ich więcej, tak naprawdę nic nie robiąc – odpowiedziałem.

Znaleźliśmy świetną lokatę, na której ulokowaliśmy połowę pieniędzy, drugą zaś połową graliśmy na giełdzie, żeby jeszcze szybciej pomnożyć kapitał.

Po roku czasu Ekosmoś zdobył wystarczająco dużo pieniędzy… Staliśmy razem na dachu uniwersytetu... Pożegnanie z nim było najtrudniejszym przeżyciem w moim życiu, bowiem był on wspaniałym przyjacielem. Żal chwytał mnie za serce, kiedy widziałem jego pojazd znikający pośród chmur.


Dominik Jędrzejowski

kur

« poprzednie  |   Galeria prac   |  następne »

Aby zagłosować musisz być zalogowany.    galon paliwa liczba galonów paliwa: 469

Loga organizatorów

PARTNER GŁÓWNY EUD

Narodowy Bank Polski